Category

Porady prawne odszkodowania

Jeśli szukasz merytorycznych artykułów na temat odszkodowania, koniecznie przeczytaj wpisy z kategorii “Porady prawne odszkodowania”. W tym dziale naszego bloga publikujemy artykuły, które z pewnością okażą się przydatne podczas ubiegania się o odpowiednią rekompensatę.

Odszkodowanie za nieodpłatną opiekę po wypadku

By | Porady prawne odszkodowania

Wiele z osób poszkodowanych w wypadkach, które zgłaszają się do naszej kancelarii, nie jest świadoma możliwości dochodzenia odszkodowania, w tym za nieodpłatną opiekę świadczoną im po wypadku przez osoby najbliższe.

Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 22.07.2020 r. (III CZP 31/19) stwierdził, że „poszkodowany, który doznał uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, może domagać się na podstawie art. 444 par. 1 k.c. odszkodowania z tytułu kosztów opieki sprawowanej nad nim nieodpłatnie przez osoby bliskie”.

Nieodpłatna opieka bliskich nad poszkodowanymi w wypadkach

W uzasadnieniu tej uchwały Sąd Najwyższy podkreślił, że z nieodpłatnej formy opieki korzystają często osoby, których nie stać na tego typu odpłatne usługi, lecz fakt korzystania z opieki bliskich, bez ponoszenia na nią wydatków, nie powinien prowadzić do zmniejszenia zakresu zobowiązania odszkodowawczego sprawcy szkody. Sąd Najwyższy podkreślił, że trudno uznać za sprawiedliwe rozwiązanie różnicujące sytuację prawną poszkodowanych w zależności od tego, czy stać ich było na skorzystanie z odpłatnej opieki, czy też nie.

Uchwała ta stanowi jednoznaczną odpowiedź na argumenty niektórych ubezpieczycieli, którzy utrzymywali, że zasadne jest tylko pokrywanie wydatków udokumentowanych rachunkami czy fakturami.

Sąd Najwyższy zanegował tego typu argumentację. Podkreślił, że takie podejście mogłoby skłaniać poszkodowanych do podejmowania działań fikcyjnych i zawierania umów o odpłatne świadczenie z osobami bliskimi. Przypomniał również, że zakres odpowiedzialności deliktowej za szkodę majątkową na osobie, będącą następstwem uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia, został z uwagi na jego szczególny charakter doprecyzowany przez ustawodawcę w art. 444 § 1 k.c. Objęto w nim, co wyraźnie podkreślono w przepisie: „wszelkie wynikłe z tego powodu koszty”. W ocenie sądu, sformułowanie „koszt” to nie tylko suma pieniędzy wydatkowana na kupno czegoś, nakład na określony cel, ale również cena, wartość czegoś. Sąd argumentował, że opieka osoby bliskiej ma obiektywnie wymierną wartość ekonomiczną nawet wtedy, gdy była sprawowana nieodpłatnie.

Z kolei inni ubezpieczyciele, jeśli już decydowali o przyznaniu odszkodowania mimo braku takich dokumentów, to zaniżali jego wysokość, stosując stawki zdecydowanie niższe niż obowiązujące za tego typu usługi w danym regionie.

Odszkodowanie za nieodpłatną opiekę – wysokość

Odnośnie wysokości odszkodowania, Sąd Najwyższy w uzasadnieniu przedmiotowej uchwały zaznaczył, że jego wysokość powinna odnosić się do wartości rynkowej sprawowanej opieki. Oznacza to, że w praktyce obrotu winny być przyjmowane stawki wynagrodzenia osoby mającej odpowiednie kwalifikacje do jej wykonywania według cen rynkowych za tego typu usługi.

W rzeczywistości otrzymanie przez poszkodowanego odszkodowanie za sprawowanie nad nim nieodpłatnej opieki przez osoby najbliższe najczęściej prowadzi do „załatania” deficytu budżetu domowego powstałego z uwagi na brak (ograniczenie) wykonywania pracy zarobkowej przez osobę najbliższą, sprawującą opiekę nad poszkodowanym.

Pozdrawiam

radca prawny

Michał Gruchacz

Czy warto zlecić prywatną ekspertyzę przy dochodzeniu odszkodowania od ubezpieczyciela ?

By | Porady prawne odszkodowania, Porady prawne życie osobiste

Bardzo często osoby starające się uzyskać odszkodowanie zastanawiają się, czy opłaca się im ponieść koszty sporządzenia ekspertyzy. Takie sytuacje pojawiają się szczególnie w przypadku odszkodowań komunikacyjnych.

Nie ulega wątpliwości, że ekspertyza jest przydatna zarówno na etapie dochodzenia roszczeń na etapie przedsądowym, jak i w toku postępowania sądowego. Trzeba jednak podkreślić, że prywatna ekspertyza nie jest dowodem z opinii biegłego sądowego, a jej kosztu nie uwzględnia się w ramach kosztów procesu.

Wobec tego pojawia się podstawowe pytanie czy koszty uzyskania prywatnej ekspertyzy mogą zostać uwzględnione w ramach dochodzonego odszkodowania.

Kiedy warto ubiegać się o zwrot kosztów uzyskania prywatnej ekspertyzy?

Zgodnie z dominującym obecnie orzecznictwem sądów, koszty opinii mogą zostać zwrócone osobie dochodzącej odszkodowania, jeżeli: sporządzenie jej było niezbędne do efektywnego dochodzenia odszkodowania (patrz Uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z 2.09.2019 r., III CZP 99/18); zlecenie ekspertyzy i jej koszt były celowe, niezbędne, konieczne, racjonalne, wystarczająco uzasadnione z punktu widzenia efektywnej realizacji roszczenia odszkodowawczego (patrz Uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z 29.05.2019 r., III CZP 68/18).

Wynika to z faktu, że uszczerbek w majątku osoby dochodzącej odszkodowania (koszt zlecenia ekspertyzy) nie powstałby, gdyby zobowiązany prawidłowo wykonał swoje zobowiązanie.

Dlaczego warto wykonać prywatną ekspertyzę?

W praktyce ekspertyza to często jedyny dokument, na podstawie którego osoba dochodząca odszkodowania może zweryfikować zasadność roszczenia. Celowość podjęcia tej czynności przed skierowaniem sprawy na drogę postępowania sądowego nie budzi wątpliwości zważywszy na fakt, iż opierając się jedynie na własnym przeświadczeniu, można w łatwy sposób narazić się na konieczność ponoszenia znacznych kosztów ewentualnie przegranego procesu sądowego. Na podstawie uzyskanych od zewnętrznego eksperta danych można nie tylko powziąć informację o błędnej decyzji ubezpieczyciela co do wysokości należnych poszkodowanemu świadczeń, ale także można wystąpić z roszczeniami, mającymi solidne podstawy faktyczne.

Pozdrawiam

radca prawny

Michał Gruchacz

 

Zasady wyceny szkód przez ubezpieczycieli w polisach AC

By | Porady prawne odszkodowania, Porady prawne życie osobiste

Z doświadczenia zgromadzonego przez kancelarię w sprawach likwidacji szkód komunikacyjnych wynika, że w ubezpieczeniach AC ubezpieczyciele notorycznie stosują niejednolite kryteria wyceny kosztów naprawy uszkodzonego pojazdu. Wszystko zależy od tego, czy widzą możliwość orzeczenia tzw. szkody całkowitej, czyli uznania, że naprawa pojazdu jest ekonomicznie nieuzasadniona.

Szkoda całkowita z AC

W umowach AC standardem jest orzekanie szkody całkowitej, jeżeli koszty naprawy przekraczają 70 proc. wartości auta sprzed szkody. Dlatego też szacując szkodę, ubezpieczyciele stosują ceny najdroższych części oryginalnych producenta i najwyższe z możliwych koszty robocizny stosowane przez ASO. Robią to również w przypadku umów, które przewidują możliwość naprawy w warsztatach innych niż autoryzowane i przy użyciu tańszych części zamiennych.

Właśnie przeciwko takiemu mechanizmowi wypowiedział się ostatnio Rzecznik Finansowy. Jego zdaniem ubezpieczyciele powinni stosować identyczne kryteria ustalania wysokości świadczenia niezależnie, czy ustalają wysokość świadczenia w razie szkody częściowej, czy też badają ewentualną zasadność uznania szkody za całkowitą. Rzecznik Finansowy wezwał już 13 ubezpieczycieli do zaprzestania stosowania różnych kryteriów wyceny kosztów naprawy w ramach zgłoszenia jednej szkody, w zależności od tego czy szkoda jest częściowa czy całkowita.

Szkoda całkowita a szkoda częściowa

Warto zadać sobie następujące pytanie: dlaczego zakłady ubezpieczeń stosują takie rozwiązanie? Szkoda całkowita następuje, gdy koszty naprawy rozbitego auta przekraczają określoną w warunkach ubezpieczenia, procentową wartość pojazdu w stanie sprzed wypadku. W takiej sytuacji odszkodowanie ustalane jest jako różnica pomiędzy wartością pojazdu sprzed wypadku a wartością uszkodzonego auta. Z kolei szkoda częściowa ma miejsce, gdy koszty naprawy są niże niż określona wartość procentowa auta. W takiej sytuacji ubezpieczyciel powinien wypłacić odszkodowanie w pełnej wysokości.

Przykład:
Załóżmy, że mamy ubezpieczone auto o wartości 100 000 zł. Zgodnie z umową ubezpieczenia można orzec szkodę całkowitą, jeśli koszty naprawy przekroczą 70 proc. wartości pojazdu z dnia szkody (70 000 zł). Przy zastosowaniu przez ubezpieczyciela maksymalnych cen oryginalnych części i kosztów robocizny w ASO koszt naprawy wyniesie przykładowo 72 000 zł. Wówczas ubezpieczyciel nie jest zobowiązany do zapłaty odszkodowania w kwocie odpowiadającej ustalonym kosztom naprawy. W takiej sytuacji wypłaca tylko odszkodowanie, będące różnicą między wartością auta z dnia szkody – 100 000 zł, a ceną jaką można uzyskać za rozbity pojazd (np. 50 000 zł). Oznacza to, że ubezpieczyciel wypłaci tylko 50 000 zł, bo resztę rekompensaty klient uzyska ze sprzedaży uszkodzonego samochodu.

Przyjmijmy, że koszty naprawy wyliczone według niższych cen części i robocizny wyniosłyby np. 68 000 zł. Jak łatwo policzyć w naszym przykładzie, uznanie szkody za całkowitą pozwala ubezpieczycielowi wypłacić o 18 000 zł mniej niż przy tzw. szkodzie częściowej.

Jeśli natomiast będziemy mieli bardzo małą szkodę, przypuśćmy konieczność wymiany jednego elementu pojazdu, to wówczas, zgodnie z większością obowiązujących polis AC i ich dominującymi wariantami, klient może liczyć wyłącznie na części zamienne i najniższe stawki za robociznę na rynku.

Część klientów nie zgadza się z takim rozliczaniem szkody przez ubezpieczyciela. Uzyskane pieniądze nie wystarczają im bowiem na naprawę samochodu. Co istotne ubezpieczyciele, którzy uznają, że szkoda jest całkowita w rozumieniu umowy, nie chcą pokrywać kosztów naprawy. Oznacza to, że nawet jeśli za wspomniane 68 000 zł przywrócilibyśmy nasze auto do pełnej sprawności i potwierdziłoby to badanie techniczne, to ubezpieczyciel nie będzie chciał pokrywać tych kosztów. W tej sytuacji klient jest de facto zmuszany przez ubezpieczyciela do sprzedaży uszkodzonego auta i kupna innego albo pokrycia naprawy w znacznej kwocie z własnych środków, a nie po to przecież wykupił ubezpieczenie. W wielu wypadkach klienci woleliby naprawić auto, bo miało ono np. znacznie niższy niż przeciętny przebieg lub było bardzo zadbane i trudno im będzie znaleźć podobny egzemplarz na rynku.

Relatywnie duża grupa klientów zgłaszających się do naszej kancelarii z prośbą o pomoc prawną w sporze z ubezpieczycielem spotyka się właśnie z tego typu praktyką. Każdą z takich sytuacji należy poddać wnikliwej analizie prawnej. Niestety, najczęściej ubezpieczyciele nie chcą zmienić swojego stanowiska i takie sprawy znajdują swój finał w sądzie.

Pozdrawiam

radca prawny

Michał Gruchacz

Czy ubezpieczenie OC rolnika obejmuje szkody wyrządzone przez jego psa ? – studium przypadku

By | Porady prawne odszkodowania, Porady prawne życie osobiste

Wyobraź sobie taką sytuację: Przejeżdżasz samochodem przez wieś i nagle na drogę wybiega Ci pies. Nie możesz wyhamować i uderzasz w niego. W wyniku tego uderzenia Twój samochód zostaje uszkodzony. Wspólnie z właścicielem psa spisujecie oświadczenie, przedstawiające całe zdarzenie. Zgłaszasz szkodę do ubezpieczyciela właściciela psa, który jest rolnikiem. W wyniku postępowania likwidacyjnego ubezpieczyciel stwierdza, że nie widzi podstaw do uznania swojej odpowiedzialności. Z takim problemem zgłosił się do naszej kancelarii klika tygodni temu pewien klient.

Co mówi ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych?

Zgodnie z treścią art. 50 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, z ubezpieczenia OC rolników przysługuje odszkodowanie, jeżeli rolnik, osoba pozostająca z nim we wspólnym gospodarstwie domowym lub osoba pracująca w jego gospodarstwie rolnym są obowiązani do odszkodowania za szkodę, wyrządzoną w związku z posiadaniem przez rolnika tego gospodarstwa rolnego, będącą następstwem śmierci, uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia bądź też utraty, zniszczenia lub uszkodzenia mienia.

Zgodnie z dominującą linią orzeczniczą w/w przepis ma zastosowanie również do szkód wyrządzonych przez psa, wykorzystywanego przez rolnika użytkowo w gospodarstwie rolnym. Po przeprowadzeniu rozmowy z klientem ustaliliśmy, że pies był wykorzystywany użytkowo w gospodarstwie rolnym przez rolnika (właściciela). Wobec tego ubezpieczyciel rolnika niesłusznie odmówił wypłaty odszkodowania. W tej sytuacji kancelaria złożyła w imieniu klienta odwołanie od odmownej decyzji ubezpieczyciela, które doprowadziło do wypłaty klientowi odszkodowanie już na etapie przedsądowym.

Przydatne orzeczenia: Uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z 20.06.2017 r., III CZP 114/16, Biul.SN 2017/6/9-10; Wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi z 13.04.2016 r., III Ca 100/16, LEX nr 2128723; Wyrok Sądu Okręgowego w Łomży z 24.09.2014 r., I Ca 122/14, LEX nr 1845888.

 

Pozdrawiam

radca prawny

Michał Gruchacz

Odpowiedzialność samorządu za niedochowanie należytej staranności przy wydawaniu decyzji

By | Odszkodowanie za błędne decyzje administracyjne, Porady prawne odszkodowania, Porady prawne życie osobiste

W dniu 17.07.2019 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie (sygn. akt. I ACa 1662/17) wydał precedensowy wyrok w zakresie odpowiedzialności cywilnoprawnej jednostek samorządu terytorialnego za wydawane przez siebie decyzje administracyjne. Z treści tego wyroku jednoznacznie wynika, że samorządy ponoszą odpowiedzialność za niedochowanie należytej staranności przy wydawaniu decyzji administracyjnych.

Czy jest możliwe uzyskanie odszkodowania za błędną decyzję administracyjną?

Obecnie praktycznie nie jest możliwe uzyskanie rekompensaty od organu I instancji za wydaną wadliwą decyzję administracyjną, jeżeli organ II instancji utrzyma w mocy decyzję I instancji.

Wyrok ten może wspomóc podmioty poszkodowane wydaniem przez organ I instancji błędnej decyzji administracyjnej w zakresie dochodzenia odszkodowania.

Sąd Apelacyjny w Warszawie rozpatrywał sprawę o następującym stanie faktycznym:

Przedsiębiorca nabył w 1998 r. od Warszawy prawo użytkowania wieczystego nieruchomości na tyłach Pól Mokotowskich. Na tym terenie miał pobudować hotel. W 1999 r. przedsiębiorca dostał decyzję o warunkach zabudowy, a niedługo później złożył wniosek o pozwolenie na budowę, którego nie uzyskał. Sprawa trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który uznał, że miasto bezprawnie odmówiło w 2006 r. wydania pozwolenia na budowę, a wojewoda nie miał racji utrzymując odmowną decyzję. Wskazał, że urzędnicy źle zinterpretowali przepisy i błędnie ustalili termin do złożenia wniosku, a zatem decyzja odmowna została wydana z naruszeniem przepisów.

W 2010 r. uzyskana decyzja o warunkach zabudowy przestała być ważna z uwagi na wejście w życie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, w którym nieruchomość została przeznaczona na cele parkowe. Oznaczało to, że żaden hotel już na niej nie powstanie.

Zdaniem przedsiębiorcy miasto zmieniło koncepcję zagospodarowania terenu i dlatego postępowanie w sprawie wydania pozwolenia na budowę trwało aż 5 lat. Gdyby nie działanie urzędników, hotel powstałby przed uchwaleniem planu, a przedsiębiorca mógłby czerpać z niego zyski.

Kto ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą za wydanie błędnej decyzji?

Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał, że odpowiedzialność odszkodowawczą za wydanie błędnej decyzji ponosi organ I instancji, co stanowi przełamanie linii orzeczniczej prezentowanej do chwili obecnej przez Sąd Najwyższy, która wskazywała na wyłączną odpowiedzialność organu II instancji. Sąd Apelacyjny w Warszawie nie zgodził się z tą koncepcją Sądu Najwyższego wskazując, że każdy organ ponosi solidarną odpowiedzialność cywilną za wyrządzone przez siebie bezprawie. Uznał, że obecna linia orzecznicza Sądu Najwyższego oznaczałaby, że uczestnik postępowania administracyjnego, który zachował się poprawnie, tj. skorzystał z prawa do odwołania od bezprawnej decyzji, aby zapobiec szkodzie, traci prawo dochodzenia odszkodowania od organu I instancji tylko dlatego, że organ II instancji także wydał bezprawną decyzję. To powodowałoby ograniczenie prawa poszkodowanego do dochodzenia odszkodowania od każdego, kto wyrządził mu szkodę.

Należy zaznaczyć, że m.st. Warszawa ma możliwość złożenia skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego, z czego zapewne skorzysta. Oznaczałoby to, że Sąd Najwyższy będzie miał wówczas możliwość odniesienia się do poglądu zaprezentowanego przez Sąd Apelacyjny w Warszawie i albo utrwali swoją linię orzeczniczą albo dokona w niej wyłomu.

PS Jeżeli znasz kogoś wobec kogo wydano błędną decyzję administracyjną koniecznie daj mu znać o tym tekście 😉 Zapewniamy pomoc prawną z zakresu prawa administracyjnego.

Pozdrawiam

Michał Gruchacz

radca prawny

*Tekst nie stanowi porady ani opinii prawnej, jest wyłącznie poglądem autora.

 

Czy koszt ekspertyzy wchodzi w zakres należnego odszkodowania ?

By | Porady prawne odszkodowania

Będąc poszkodowanym w kolizji drogowej niejednokrotnie nie jesteśmy w stanie oszacować wysokości naszej szkody. Często również postępowanie likwidacyjne prowadzone przez ubezpieczyciela nie jest miarodajne dla ustalenia rzeczywistej wartości poniesionej szkody. Wówczas rozsądnym rozwiązaniem wydaje się być zlecenie sporządzenia ekspertyzy przez fachowca.

Ekspertyza służy bowiem wycenie kosztów naprawy pojazdu oraz prawidłowemu określeniu wysokości szkody. Pozwala ona na prawidłowe określenie żądania zapłaty odszkodowania skierowanego do ubezpieczyciela. Niejednokrotnie pozwala również sprawdzić prawidłowość kalkulacji szkody dokonanej przez ubezpieczyciela – gdy zaniża wysokość odszkodowania lub w ogóle odmawia wypłaty odszkodowania.

W toku postępowania sądowego ekspertyza taka będzie traktowana jako tzw. opinia prywatna – oświadczenie powołujące się na wiadomości specjalne. Jednak taka ekspertyza nie zastąpi dowodu z opinii biegłego powoływanego przez sąd w toku procesu.

Należy wskazać, że wysokość odszkodowania powinna odpowiadać kosztom wyrównania uszczerbku, jaki pojawił się w majątku poszkodowanego w chwili wypadku komunikacyjnego. W wypadkach komunikacyjnych szkodę majątkową stanowią przede wszystkim niewątpliwie niezbędne i ekonomicznie uzasadnione koszty naprawy pojazdu.

Czy odszkodowanie może obejmować koszty prywatnej ekspertyzy?

Za utrwalony w orzecznictwie należy również uznać pogląd, że pełne odszkodowanie może obejmować także koszty przygotowanej na zlecenie poszkodowanego prywatnej ekspertyzy sporządzonej w celu ustalenia rozmiaru szkody. Ocena, czy koszty ekspertyzy powypadkowej poniesione przez poszkodowanego w postępowaniu likwidacyjnym mieszczą się w ramach szkody i normalnego związku przyczynowego, winna być dokonywana na podstawie konkretnych okoliczności sprawy, a w szczególności po dokonaniu oceny, czy poniesienie tego wydatku było obiektywnie uzasadnione i konieczne. Uzasadnieniem dla skorzystania z ekspertyzy jest z reguły prawidłowe określenie wysokości (lub zasadności) przysługującego poszkodowanemu odszkodowania lub zweryfikowanie wyceny przedstawianej przez ubezpieczyciela.

Ponadto na marginesie warto wskazać, że odszkodowanie za wypadek komunikacyjny może obejmować również: a) wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika, b) zwrot celowych i ekonomicznie uzasadnionych kosztów najmu pojazdu zastępczego, c) koszt holowania uszkodzonego pojazdu do warsztatu naprawczego, d) szkody wynikłe wskutek utraty zarobków przez poszkodowanego, który nie mógł korzystać z pojazdu (np. taksówki) w okresie naprawy pojazdu, e) koszty przejazdów poszkodowanego do warsztatu naprawczego, gdzie pojazd jest remontowany.

Zapraszam serdecznie do lektury innego mojego tekstu:

Sprzedaż uszkodzonego auta, a odmowa wypłaty odszkodowania przez ubezpieczyciela

Pozdrawiam i życzę Ci chwili ochłody w te upalne dni 😉

Michał Gruchacz

radca prawny

* Tekst nie stanowi porady ani opinii prawnej jest wyłącznie poglądem autora.

Sprzedaż uszkodzonego auta, a odmowa wypłaty odszkodowania przez ubezpieczyciela

By | Porady prawne odszkodowania

Wyobraź sobie, że wracając z pracy samochodem miałeś kolizję drogową. Sprawca nie zachował należytej ostrożności, nie wyhamował i wjechał w tył Twojego auta, dokonując sporych uszkodzeń. Zgłosiłeś sprawę do likwidacji szkody z OC sprawcy jednak pomimo jednoznaczności faktu sprawstwa kolizji zakład ubezpieczeń zwlekał z wypłatą należnego odszkodowania. Wobec tego , że potrzebowałeś samochodu, a nie miałeś pieniędzy na naprawę sprzedałeś auto bez przeprowadzenia naprawy.

Postępowanie likwidacyjne prowadzone przez ubezpieczyciela zakończyło się decyzją odmowną wypłaty odszkodowania z powodu nie wykazania wartości szkody. Argumentem przemawiającym za decyzją odmowną był fakt sprzedaży nienaprawionego auta.

Gdybyś naprawdę znalazł się w takiej sytuacji nie powinieneś rezygnować z dochodzenia odszkodowania. Należy wskazać, że zgodnie z ostatnim najświeższym orzeczeniem Sądu Najwyższego z dnia 03.04.2019 r., sygn. akt II CSK 100/18 sprzedaż pojazdu nie może być powodem odmowy wypłacenia odszkodowania. Zakład ubezpieczeń powinien bowiem zwrócić koszty celowej i uzasadnionej naprawy auta. Należy podkreślić, że nie ogranicza to w żaden sposób działań ubezpieczyciela zmierzających do weryfikacji kosztów naprawy.

Nie ulega wątpliwości, że sprzedaż uszkodzonego auta może generować dla ubezpieczyciela dodatkowe trudności w weryfikacji wysokości realnych kosztów naprawy auta. Jednak trudności te nie mogą blokować poszkodowanemu możliwości dysponowania swoją własnością. Zakład ubezpieczeń mając możliwość dokonania oględzin uszkodzonego pojazdu ma możliwość oceny sytuacji, a co za tym idzie wyceny szkody.

Sprzedaż uszkodzonego auta nie może być powodem odmowy odszkodowania

Odmowa wypłaty odszkodowania z uwagi na sprzedaż uszkodzonego auta jest przykładem sytuacji, w której ubezpieczyciel bezpodstawnie uchyla się od wypłaty należnego poszkodowanemu odszkodowania. Jednak należy pamiętać, że w przypadkach bezpodstawnej odmowy wypłaty odszkodowania możemy zawsze skorzystać z postępowania odwoławczego w ramach procedury likwidacyjnej prowadzonej przez ubezpieczyciela. Następnie po wyczerpaniu drogi postępowania likwidacyjnego możemy również skierować sprawę do procedury polubownej (postępowanie reklamacyjne) prowadzonej przed Rzecznikiem Finansowym. Gdy nie chcemy skorzystać z w/w środków lub po ich niepowodzeniu możemy zawsze skorzystać z drogi sądowej – składając pozew o zapłatę odszkodowania.

Niestety w wielu sprawach ubezpieczyciele wypłacają odszkodowanie dopiero po przegranej sprawie w sądzie. Wobec tego dochodzenie odszkodowania od ubezpieczyciela wymaga niekiedy od poszkodowanego dużej determinacji w działaniu.

*Tekst nie stanowi porady ani opinii prawnej jest wyłącznie poglądem autora.

Pozdrawiam Cię serdecznie 🙂

Michał Gruchacz

radca prawny